Kiedy mury zdejmują mundury
W świecie zdominowanym przez powtarzalne szklane elewacje i katalogowe wnętrza, białostocki Garnizon przy ulicy Depowej wybiera drogę pod prąd. Projekt rewitalizacji dawnych koszar i nadanie mu nowej hotelowej funkcji to nie tylko operacja budowlana. To wiara w autentyczność materiału i siłę „blizn”, jakie czas zostawia na architekturze. Arche Garnizon Białystok staje się przestrzenią, w której luksus definiuje się na nowo. Nie jest nim złoto, czy polerowany marmur, lecz prawda starej cegły i surowość betonu. Zamiast maskować trudną przeszłość budynków, postanowiono uczynić je głównym atutem. To tutaj historia staje się elementem codziennego życia Gości, którzy będą mieli do dyspozycji 207 pokoi hotelowych oraz 7 sal konferencyjno-bankietowych. Największa pomieści nawet do 500 osób. Inwestycja przywraca miastu miejsce, które przez lata było białą plamą na mapie. Jednak zamiast stawiać płoty, projektanci otwierają przestrzeń. To specyficzny rodzaj urbanistyki inkluzywnej, gdzie obok hotelowego lobby funkcjonować będzie społeczność Fundacji Leny Grochowskiej. Obecność osób z niepełnosprawnościami, które w tych murach odnajdą pracę w kawiarni i pracowni ceramicznej. Przestrzeń na rozwój społeczny, nadaje Garnizonowi duszę. Garnizon Białystok to miejsce autentyczne i prowokujące do myślenia. Otwarcie już w drugim kwartale 2026 roku.
M.M.