Łączymy sprzeczności
Kolejny raz podejmujemy próbę wydania czegoś. Jak sięgam pamięcią zawsze coś próbowałem wydawać. Teraz będziemy wydawać gazetę. Właściwie wydawać będzie Stowarzyszenie Wspólnota Arche – pracownicy i sympatycy naszej grupy.
Mam 66 lat i nazbierałem już trochę przemyśleń i doświadczeń i chciałbym się nimi podzielić. Jeżeli będzie to miało jakieś znaczenie to dobrze. Mamy takie hasło w firmie, czy może jest ono kierunkiem naszych wartości: łączymy sprzeczności, ufamy wszystkim, zmieniamy siebie.
Dziś odniosę się do pierwszego członu. Co to dla nas znaczy? Łączymy sprzeczności w wielorakim znaczeniu: stare z nowym, tradycję z nowoczesnością, ale równocześnie ludzi o różnych poglądach, osobowościach, charakterach.
My najczęściej pięknie się różnimy, mamy swoją rację, prawdę.
A wystarczy wyobrazić sobie sytuację drugiej strony lub znaleźć się w innych okolicznościach i już nasz punkt widzenia może być inny.
Organizowaliśmy w pałacu w Łochowie plener malarski dla osób niepełnosprawnych, najczęściej z zespołem Downa. Po plenerze zaplanowano wernisaż i bal. Niepełnosprawni miewają swoje bale, ale tu miał być bal karnawałowy. Z jednej strony dyrektorzy, prezesi, właściciele firm, a z drugiej kilkanaście osób niepełnosprawnych.
Niepełnosprawni panowie bez kompleksów obtańczyli wszystkie panie. Zapraszali kolejne przy stole i odprowadzali po tańcu. Żadna z pań nie odmówiła. Przyjemnie było patrzeć jak panie się angażowały w taniec. Bal był wspaniały. Rano na śniadaniu dostałem wiele podziękowań od „sprawnych”, że dla nich to była terapia.
Kolejny przykład: bardzo trudny tzw. „upierdliwy klient” jednej z pierwszych naszych inwestycji bardzo nas wymęczył. Wszystko było źle, niekończące się reklamacje… Na końcu dostał od nas podziękowanie za to, że nauczył nas pracy. Od tego czasu jest wierny. Kupił u nas kolejne lokale i przyprowadził następnych klientów.
Następny przykład: konfliktowy pracownik. W kolejnych firmach wytrzymywał on (i z nim) góra kilka miesięcy, mimo że był świetnym fachowcem. U nas początkowo też było różnie, ale pracowaliśmy nad relacjami. Jest już kilka lat i chce być z nami a my z nimi. Pokonywanie kolejnych barier daje dużo satysfakcji.
Inny przykład z naszych projektów: W zamku w Janowie Podlaskim zostawiliśmy autentyczne fragmenty budynku, bez jakiejkolwiek próby naprawy, połączyliśmy elementy współczesne, czasem nie ukrywając instalacji, z wysoką, jakością robót, sztukaterii i malowideł. Efekty są niezłe, dostajemy różne nagrody: jak modernizacja roku, hotel roku, laur konserwatorski.
Tego typu podejście do zastanej architektury będzie szczególnie widoczne w Cukrowni Żnin, gdzie w XIX-wieczną architekturę industrialną z patyną czasu wprowadzamy zupełnie współczesne elementy i instalacje. We wnętrzach nowoczesnych, surowych, eksponujemy malarstwo artystów niepełnosprawnych, które znakomicie ociepla wnętrza i wywołuje pozytywne emocje.