GAZETA ARCHE

Międzyludzka solidarność - kluczem do wszystkiego

01.08.2019

W przypadku adaptowania obiektów zabytkowych na hotele istotna jest współpraca konserwatorska, która nieraz bywa dla inwestorów sporym wyzwaniem?

Przy każdym kolejnym obiekcie historycznym coraz lepiej nam się współpracuje z konserwatorami. Oczywiście na początku to była długa droga. Konserwatorzy bardzo zachowawczy wymagali wręcz, aby robić kopię obiektu. Później zmieniali podejście o 180 stopni, pozwalali nam łączyć stare z nowoczesnym i wysoko oceniali efekty. Z czasem nabrali zaufania i akceptowali nasze projekty w ciemno. To jest satysfakcja i myślę że te nasze doświadczenia i również błędy które popełniliśmy, dały nam pojęcie, jak się w zabytkach poruszać.

Ma pan pomysł, aby wyjść z hotelami historycznymi poza granice Polski.

Mam, tylko nie wiem, czy mi życia wystarczy. Ja już jestem od dwóch lat na emeryturze. Ale może młodzi ludzie z mojej rodziny, moi bratankowie, będą kontynuować ten pomysł. Szczególnie interesuje mnie wschód – Białoruś, Ukraina i ci ludzie. Bardziej czuję ten kierunek i mam nadzieję, że taka ekspansja kiedyś czeka naszą firmę.

Póki co prowadzenie biznesu w obu wspomnianych krajach nie należy chyba do najłatwiejszych?

Ale są tam przedsiębiorcy i robią biznes, i są to ludzie stąd, ze wschodu Polski. A z kolei Ukraińcy ratują naszą gospodarkę przed brakiem pracowników. Gdybyśmy wpuścili tutaj z 10 milionów ludzi ze wschodu, to byśmy dopiero poszli w górę. Mają problemy, chętnie by do nas przyjechali i dobrze się rozumiemy. Wystarczy nie wyciągać zaszłości historycznych na potrzeby politycznych kampanii. Liczy się gospodarka i kto jest silniejszy, ten ma znaczenie.

A ja w pierwszym odruchu myślałem, że w kontekście ekspansji rozważa pan południe Europy, ze względu na potencjał tamtejszych obiektów historycznych.

Wschód dużo bardziej mnie pociąga. Ja bardzo rzadko wyjeżdżam poza dom, poza swoją okolicę. Nie mam takich potrzeb. Teraz oczywiście odwiedzam hotele historyczne. Ale miałem takie marzenie, aby pojeździć po Ukrainie, zwiedzić kresy i inne tamtejsze zakamarki. I to mi się udało. Byłem pod wrażeniem. Jest tam olbrzymi potencjał i myślę, że Ukraińcy zasługują, aby go wyeksponować. Byłem też na Białorusi i spotkałem się z dużym szacunkiem do zabytków i nowoczesnym podejściem do ich konserwacji i remontów. Jak mówię, najlepiej czuję Wschód i mam nadzieję, że doczekam czasów, kiedy będzie tam działała Grupa Arche. Jest na to szansa, bo firma szybko się rozwija.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej aktywności prowadzonej na kierunku wschodnim, Fundacja Leny Grochowskiej, prywatnie pana żony, sprowadza do Polski repatriantów.

Długo za nami chodziła idea fundacji, szukaliśmy celu, pierwsze pomysły dotyczyły działalności na gruncie sztuki. W końcu z artykułu w „Rzeczypospolitej” dowiedziałem się o problemie repatriantów i zdecydowaliśmy się pójść w tym kierunku. Firma buduje mieszkania, więc część z nich możemy przeznaczyć dla rodzin wracających do Polski. W ciągu 3 lat działalności sprowadziliśmy 21 rodzin, głównie z Kazachstanu i z Ukrainy. Kilka rodzin co roku staramy się sprowadzić. Spora część pracuje w firmie, raz w roku robimy dla nich spotkania, aby dobrze weszli w środowisko. Zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, bowiem decyzja o porzuceniu całego dotychczasowego życia nie jest łatwa. Staramy się więc aktywnie pomóc, szczególnie w pierwszych miesiącach. Osoby, które korzystają z naszej propozycji, są mocno zaangażowane w powrót do Polski. Ostatnio do Łochowa przyjechała siedmioosobowa rodzina sierot. Zajmujemy się też osobami niepełnosprawnymi, w tym sensie, że zatrudniamy ich w dwóch pracowniach, garncarskiej i krawieckiej. Ich wyrobu promujemy marką „To my” i zaczynamy sprzedawać w naszych hotelach. To wielkie przeżycie móc zobaczyć, jak cieszy się człowiek, który pierwszy raz w życiu odbiera wynagrodzenie za swoją pracę, często mając 40 albo 50 lat. Zaczęliśmy już zatrudniać osoby niepełnosprawne w hotelach, również po to, żeby ci, którzy w pełni sprawnie funkcjonują, zobaczyli z jak wielkim zaangażowanie można pracować. Cieszę się z działalności Fundacji, nam ktoś pomaga, my też komuś możemy pomóc. To nam daje większą satysfakcję, niż zarabianie pieniędzy.

Wspomniał pan wcześniej, że nie zależy panu na pieniądzach i w ogóle – dobrach materialnych. To jest teza oryginalna w dzisiejszych czasach.

Ale nie jestem wyjątkiem, spotykam takich ludzi.

Ja też takich ludzi spotykam, ale w pana przypadku sytuacja jest jednak szczególna, zważywszy na fakt, co za panem stoi. Jeżeli panu nie zależy, to proszę wyjaśnić, jaka jest ta relacja z pieniądzem, z majątkiem. Co definiuje pana aktywność i co pana napędza?

Myślę, że to przyjemność z pracy napędza mnie do działania. Praca jest jedną z podstawowych funkcji człowieka. Z resztą nie tylko człowiek pracuje, zwierzęta też. Wczoraj z żoną obserwowaliśmy pszczoły, mrówki, daniele. Od przyrody się uczę i to przenoszę na firmę. Jeżeli u nas pracownik ma się męczyć, pracować od godziny do godziny, to nie ma czego w niej szukać. Ja ludziom daję wolność, oczekuję, że będą mieli satysfakcję z pracy, że będą kreatywni. Staram się tego uczyć i widzę, że jest dobrze. Osobiście mam bardzo małe potrzeby materialne, żona ma trochę większe i cieszę się, że inni je mają. Na przykład staram się nie nocować w hotelach. Zawsze, choćby nie wiem jak było późno, staram się wrócić do domu. Ale gdyby wszyscy tacy byli, branża nie miałaby racji bytu. Na szczęście rynek hotelowy rośnie.

 

Fragment wywiadu z Prezesem grupy Arche opublikowanego w kwartalniku Teraz Polska nr3 (30) 2019

Pozostałe aktualności

zobacz wszystkie
Niepowtarzalna ceramika - nowa marka w Arche - toMy
Po kilku tygodniach przygotowań ruszył Warsztat Rękodzieła Artystycznego,
Karnawałowa pomoc
Karnawał to zimowy, intensywny okres zabaw, maskarad, pochodów. 23 lutego w Pa
VII Rajd Rowerowy Szlakiem Nadbużańskich Dworów i Pensjonatów
Serce Podlasia - tereny nadbużańskie, to idealne miejsce do aktywnego odpocz

Newsletter

Bądź na bieżąco z najnowszymi promocjami
i wydarzeniami z życia Arche i naszych obiektów!
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji o
aktualnościach, wydarzeniach i promocjach (więcej
informacji)