Pierwsza praca Karoliny w Warsztacie Rękodzieła toMy
Karolina Bakiera – 36-letnia pracownica Warsztatu Rękodzieła Artystycznego ToMy, prowadzonego przez Fundację Leny Grochowskiej w Siedlcach, gdzie zatrudnione są osoby niepełnosprawne intelektualnie.
Jak długo pracujesz w Warsztacie rękodzieła Fundacji Leny Grochowskiej?
Od marca tego roku.
Czy myślałaś wcześniej o podjęciu pracy? Jak to się stało, że podjęłaś tę pracę?
To jest moja pierwsza praca. Długo nad tym myślałam i chciałam iść do pracy. Stało się tak, że ktoś zadzwonił z Fundacji do mamy. Mama zadzwoniła do Pani Ewelinki (rzecznik środowiskowy), żebym się szykowała. Pani Ewelinka mówi, dobrze szykuj się, ubieraj, bo zaraz przyjedzie po Ciebie samochód. Przyjechał i mnie zabrał do Pani Anety (kierownik Warsztatu Rękodzieła Artystycznego) i mama miała podanie CV.
Czym zajmujesz się w pracy? Co najbardziej lubisz a czego nie?
Lubię w glinie robić swoje wzory. To mnie relaksuje i wycisza. Kubeczki, talerzyki.
A jakaś ulubiona technika, wzory?
Te kuleczki, gwiazdki.
Czy praca jest dla Ciebie męcząca?
Troszkę tak, troszkę nie. Czasami mnie relaksuje ta praca. Najbardziej męczące jest wygniatanie gliny.
A dużo czasu musisz poświęcać na to wygniatanie?
Muszę trochę aby była miękka. Żeby potem można było rozwałkować.
Opowiedz o procesie przygotowania wyrobu ceramicznego.
Musze najpierw ją wziąć tą glinę wytłuc, jak jest wytłuczona kilka razy, to potem ją biorę na stół i wałkuję wałkiem. Jak jest dobrze wywałkowana, kilka razy przewrócona, nie ma tych grudek, tych różnych bąbelków, to dopiero robię tą formę. Czy miseczkę, czy talerzyk.
I co dalej?
To ją nakładam i robię kuleczki czy robię talerzyki. A potem to schnie, a potem to się maluje. Musiałam do tej pory sporo takich miseczek zrobić dla Pani Leny Grochowskiej, która mnie o to poprosiła.
Co najbardziej Cię cieszy, daje satysfakcję w pracy?
Wszystko mnie cieszy. Ten uśmiech, to zadowolenie, że jestem spokojna.
Co czułaś jak usłyszałaś, że Twoje prace się sprzedają?
Radość. Wielką ogromną radość.
Jak odnajdujesz się w uporządkowanej strukturze, czasu na pracę, przerwach śniadaniowych, wykonywaniu poleceń?
Ja się w tym czuję bardzo dobrze. Słucham się instruktorów, wiem o której jest przerwa. I wtedy tą miskę zawijam w folię i idę na przerwę. A po przerwie wracam i robię swoją pracę.
Ile zajmuje przygotowanie formy ceramicznej?
To zależy od rodzaju gliny. Jak jest glina twarda to lepiej się wytłacza, a jak jest glina miękka to się robią dziury.
A na co przeznaczasz swoje wynagrodzenie?
Czasami umawiam się z koleżankami. Ostatnio postanowiłam pójść, zrelaksować się i wysłuchać, w Centrum Kultury tam na Pułaskiego, jak czytają. A teraz za tą zarobioną pensję pójdę właśnie z Panią Ewelinką na herbatkę i kawę i ciasteczko.
Słyszałam, że masz jeszcze jedną swoją małą pasję…
Zbieram torebki. Trochę ich mam. 25? Codziennie noszę inną.
Lubię być elegancką, piękna kobietą, mieć zadbane włosy, paznokcie.
A na co oszczędzasz?
Lubię przeznaczać jeszcze pieniądze na wyjazd do Mikołaja. To jest moje największe marzenie.
Rozmawiała Monika Wojciechowska