Razem mamy siłę
Co miesiąc dostaje zestawienie od Agnieszki Korbut z Działu Kadr ilu mamy w Arche pracowników przeliczając na etat. Dodając pracowników Fundacji Leny Grochowskiej, spółki Arche Restauracje oraz zatrudnionych osadzonych w Zakładach Karnych w Siedlcach i w Warszawie wychodzi, że jest nas w całej organizacji już ponad 2 tysiące.
I szybko nas przybywa. Na szczęście nie mamy problemu z naborem, cieszymy się dobrą opinią jako pracodawca. Chciałbym, aby każdy
w Arche dobrze się czuł, z przyjemnością jechał do pracy, miał możliwość rozwoju i awansu. A równocześnie był otwarty i nie bał się mówić jeżeli coś się nie podoba, albo dzieje się źle. To jest organizacja dla pracowników, nowych klientów, gości, inwestorów. Tworzymy wspólnie społeczność i od nas zależy jak się w niej czujemy. Zauważajmy co dobre, myślmy pozytywne i optymistycznie. Więcej nas łączy niż dzieli. Zawsze uważałem, że własne zarobione pieniądze są więcej warte niż takie same otrzymane jako zasiłek, dotacja, grant. Daje nam to poczucie godności, ale też siłę, wolność, doświadczenie.
To doświadczenie przeniosłem na firmę. Nigdy nie zabiegaliśmy o dotacje, ulgi – dlatego jesteśmy w tym miejscu. Mamy siłę – też dzięki świetnym pracownikom – żeby zmierzyć się z coraz większymi i trudniejszymi projektami.
Z podziwem patrzę jak z zaangażowaniem pracują pracownicy z niepełnosprawnościami z Fundacji Leny Grochowskiej, a ich praca jest świetną rehabilitacją.
Podobnie jest z pracą osadzonych w więzieniach. Tu jest resocjalizacja przez pracę.
A na koniec jak to było ze mną. Pierwsza praca i pierwsze pieniądze zarobiłem jeszcze w wieku przedszkolnym. Jako mały brzdąc z góry ziemniaków wybierałem te większe do ustawionych koszyków. Jak je napełniłem to tata przychodził i przesypywał do worków, wiózł do Siedlec i sprzedawał, a mnie uczciwie płacił za pracę. W liceum już od pierwszej klasy zrezygnowałem
z pieniędzy rodziców. Byłem niezależny finansowo robiąc duże ilości zdjęć kolegom i koleżankom z dwóch szkół.
Wniosek: 15 października mamy wybory, nie wierzmy politykom gdy nam coś obiecują albo dają. Oni zawsze mniej oddadzą niż wezmą, bo sami też muszą z czegoś żyć. Ale na wybory trzeba iść i zagłosować na mniejsze zło.
Władysław Grochowski