Tworzone za więziennymi kratami
Już ponad 70 więźniów znalazło zatrudnienie na terenie zakładów karnych w Siedlcach i Łowiczu oraz Areszcie śledczym w Warszawie-Służewcu, w pracowniach prowadzonych przez Arche. To nie jest typowa praca, bo tu w centrum stoi człowiek i praca ręczna. Mimo, że część produkcji mebli tapicerowanych można by nazwać seryjną, firma nie inwestuje w skomplikowany park maszynowy, a zatrudnia kolejnych osadzonych, aby sprostać zamówieniom Arche Hoteli, do których to głównie trafiają gotowe produkty. Więźniowie produkują łóżka, materace, krzesła i fotele, ale podejmują się także nietypowych zadań, takich jak ręczne wyplatanie abażurów czy układanie artystycznych mozaik. W ramach Grupy Arche we wszystkich hotelach działają sklepiki BAZARCHE. Można w nich nabyć m.in. maskotki oraz poduszki dekoracyjne, uszyte przez osadzonych z pozostałości tkanin po produkcji mebli. Do kupienia są również wytworzone w ramach pracowni mydełka naturalne oraz świece sojowe, idealne na prezent z dowolnej okazji. Arche swój projekt przenosi także poza mury więzienne. Od dwóch lat pomaga wrócić do społeczeństwa więźniom po odbyciu długich wyroków, zapewniając mieszkanie oraz pracę. A to nie koniec rozwoju tego projektu — jeszcze w tym roku ma powstać kolejny oddział Arche Pracowni Rewitalizacji, w którym zatrudnienie znajdzie około 30 więźniów. M.W.