Wakacje jak u babci na wsi
Czy na pewno musimy spędzać urlop w standardowych miejscach jak kurorty nad morzem czy w górach?
Kiedy byliśmy dziećmi popularne były wakacje na wsi. Wielu z nas miało dziadków, którzy byli rolnikami, mieli małe domki, bądź gospodarstwa z polem czy sadem. Nikogo nie dziwiło serwowane na śniadanie mleko prosto od krowy o świcie, gdy trawa była jeszcze pokryta rosą i pachniała najpiękniej na świecie. Dni mijały beztrosko na świeżym powietrzu, gdzie do najlepszej zabawy wystarczało skoszone siano bądź gałęzie. Gdy ktoś zgłodniał, na wyciągnięcie ręki miał świeże jabłka, jagody, poziomki czy maliny. Dziś często zostało nam jedynie wspo-mnienie tych smaków i zapachów.
W nostalgii za beztroskim dzie-ciństwem i czasem spędzanym wśród natury, z dala od zgiełku wielkich miast powstają Arche Siedliska.
Najnowsze z nich, położone na wciąż mało docenianym Podlasiu, we wsi Rogacze, urzeka swą naturalnością. Zabudowania będące jego częścią są zachowane niemal w takim stanie, jak zostawili je ostatni mieszkańcy. Wokół nich Arche zorganizowało komfortowe miejsca do spania, z podstawowym wyposażeniem potrzebnym do tego, by móc prawdziwie wypocząć. Stara stodoła jest otwarta dla gości, może służyć jako schronienie na wypadek niepogody lub po prostu być wspólną przestrzenią do spędzania czasu. We wsi nic Was nie zaskoczy. Czas zatrzymał się tu już dawno, dominuje tu ponad stuletnia zabudowa siedliskowa, nie ma ruchliwych dróg, ostatni mieszkańcy zajmują się gospodarstwami lub pracą na polu.
Można by zadać pytanie - ale co robić w Rogaczach? Można odpocząć. Zatrzymać się, pobyć w ciszy, jeździć na rowerze szlakami Green Velo, odkrywać wielokulturowość tego magicznego regionu i doświadczać niespotykanej gościnności jego mieszkańców, wieczory spędzać na rozmowach przy ognisku pod gwieździstym niebem. Świeci ono tak niebywale, że trudno to wytłumaczyć komuś, kto nigdy czegoś takiego nie doświadczył. Można przypomnieć sobie jak wyglądały kiedyś wakacje na wsi i jak niewiele potrzeba nam do szczęścia.
A.O.