Podróż po Pile
Z czego można kojarzyć średniego rozmiaru miasto, które położone jest w północnej części Wielkopolski? Dawna stolica województwa pilskiego? Dom takich zespołów jak “Strachy na lachy” czy “Pidżama Porno”? Jak najbardziej nie możemy Pile odebrać tych rodzimych elementów, ale jest też jeszcze jeden przykład, który będzie bardziej znany dla miłośników branży hotelarskiej.
Można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że jest to aktualnie największa sieć hoteli w Polsce, z którą Władysław Grochowski zawędrował aż do Piły, sprawiając, że stała się ona jedynym w Wielkopolsce ośrodkiem noclegowo-biznesowym tej firmy.
Wasza “podróż” zaczyna się już na poziomie Piły jako miasta. Jest ono wypełnione jeziorami, plażami, parkami, które w swojej swojskości pięknie wypełniają klimat regionu pałuckiego.
Sam hotel jest miejskim ośrodkiem kulturalnym. Odbywają się w nim wystawy lokalnych artystów plastyków, wieczorki literackie oraz tematyczne imprezy.
To może teraz o hotelu: charakteryzuje go industrialny styl, obrazy pracowników Fundacji Leny Grochowskiej oraz miłość do ludzi (i szeroki wybór wegetariańskiej kuchni, którego może pozazdrościć niejedno większe miasto).
Co sam w sobie hotel ma do zaoferowania? Pokaźną ilość miejsca, ponieważ dostępnych jest tak 500 miejsc noclegowych. Wisienkę na torcie stanowi 600 metrów kwadratowych powierzchni konferencyjnej z rozsuwanymi modułami, które umożliwiają manipulację wielkością sali, co pozwala na dostosowanie miejsca do potrzeb gościa.
Szczególną uwagę przykuwa Restauracja Marchew, w której szef kuchni oddaje się sztuce kulinarnej do tego stopnia, że nie ma możliwości wyjścia stamtąd z mieszanymi uczuciami.
Wiadomo, że słowo pisane nie zastąpi elementów sensorycznych - nieważne jak bardzo by nie był utalentowany dziennikarz - także zachęcamy do sprawdzenia samemu. D.S.